Każdy otwarty świat obiecuje żywe miasto, a większość dostarcza bardzo ładną makietę. NTE: Neverness to Everness to ten rzadki, który naprawdę wydaje się zamieszkany. W ciągu godziny od przybycia do Hethereau widziałem, jak Esper pstryka palcami, by wyparować swój garnitur na peronie pociągu, zostałem staranowany przez chaotyczny uliczny pościg i zatrzymałem się, by podsłuchać srebrnorękawiczkowego kamerdynera plotkującego z handlarzem używanej elektroniki. Nic z tego nie było questem. To był po prostu wtorek w nadprzyrodzonej metropolii Hotta Studio.
Ta faktura to cała oferta. Hotta powiedziało to wprost: ciepłe przyjęcie Mirrorii — neonowego cyberpunkowego huba z ich poprzedniej gry, Tower of Fantasy — przekonało ich, by zbudować całą grę z tego uczucia. NTE to rezultat, miejskie RPG na Unreal Engine 5, które wystartowało na całym świecie 29 kwietnia 2026 i ląduje na Steam 7 lipca. Na podstawie obecnej wersji na żywo, relacji graczy i oficjalnych materiałów to jedna z najbardziej przekonujących ofert „miasto jako plac zabaw”, jakie gatunek wyprodukował od dłuższego czasu.
Miasto, nie mapa
Przybywasz jako pierwszy nielicencjonowany Łowca Anomalii w Hethereau i przystajesz do ekipy w Eibon, zapuszczonym sklepie z antykami, który trzyma światła zapalone, przyjmując zlecenia Anomalii od każdego z gotówką. To genialne urządzenie fabularne: sklep to twoja wymówka, by wsadzać nos w każdy dziwny zakątek miasta, a miasto się do tego przychyla. Krążą plotki o lombardzie, który pojawia się tylko przy pełni księżyca. Zakochana wydra imieniem Taygedo ma coraz mniej czasu, by wyznać uczucia Pannie Tako, zanim opuści miasto. Anomalny Deszczowiec „wchodzi w aktywną fazę”, więc weź parasol.
Hotta nie zbudowało mapy i nie rzuciło na nią miasta. Zbudowali miasto i pozwolili mapie się zdarzyć. O Hethereau
Pisanie o codziennym życiu jest naprawdę zabawne i konkretne — naprawiacze z głowami-telewizorami o dziwnych nawykach żywieniowych, robotyczni kamerdynerzy „od wszystkiego”, absurdalnie przepakowani ochroniarze dorabiający w zaułkowych sklepach. To antylistowy otwarty świat: nagrodą za włóczenie się nie jest wieża do wspięcia, to historia, której nie szukałeś.
Czterech bohaterów, jedna walka
Walka to trzecioosobowy system akcji zbudowany wokół przełączania się między drużyną czterech. Każdy kompan to Esper z odrębnym zestawem umiejętności — gra nazywa je Umiejętnościami Esperów — a zabawa jest w przekazaniu: anuluj ciężki atak jednej postaci w otwarcie drugiej, nałóż debuff, potem przełącz na opłacalność. To linia „walki tag-team” z Zenless Zone Zero i Wuthering Waves, ale NTE dokłada do tego sprytny smaczek.
Tym smaczkiem jest Cykl Esperów — sześć żywiołów (Lakshana, Cosmos, Anima, Incantation, Chaos, Psyche) ułożonych na kole — zamiast zwykłego trójkąta ogień/lód/błyskawica. Reakcje odpalają się tylko między sąsiadami na kole, więc drużyna to nie tylko „dwóch DPS i uzdrowiciel”; to mały zestaw chemiczny. Ustaw kolejność reakcji dobrze, a walka składa się w kilka sekund. Bądź zachłanny, a bardzo szybko nauczysz się szanować timing uniku.
Część, której nikt się nie spodziewał: life sim
Pod grą akcji leży zaskakująco głęboka warstwa okruchów życia. Możesz skonfigurować samochód i pruć po ulicach albo pominąć jazdę całkowicie i szybko podróżować między odkrytymi budkami telefonicznymi a wieżami dzielnic. Są mini-gry — nurkowanie, wyścigi — i porządny system mieszkaniowy: kup mały apartament przez system Nieruchomości Anomalii i urządź go. System społecznościowy ma uroczą nazwę: dodajesz ludzi z różnych frakcji jako znajomych „Bagel” i odblokowujesz poboczne historie, pogłębiając te więzi.
To daje Hethereau drugi bieg. Gdy nie gonisz za majaczącym wątkiem — cienista organizacja „Krąg”, niezłamalne „Przysięgi”, fragmentaryczne „Proroctwa” — możesz po prostu żyć w mieście we własnym tempie. Ta równowaga wielkiej nadprzyrodzonej tajemnicy i przytulnego miejskiego luzu to najbardziej wyróżniająca się sztuczka NTE.
Pytanie o gaczę — i zastrzeżenia
Tu jest gwiazdka. NTE jest free-to-play i wspierane gaczą, i jest wieloplatformowe — PC, PS5, iOS i Android, z wersją na Switch 2 w ocenie. Ten zasięg robi wrażenie, ale zostawia otwarte pytania, których zapowiedź nie rozstrzygnie. Gra przyciągnęła też dyskusję wokół użycia generatywnej AI i, jak każda gacza-usługa-na-żywo, jej długoterminowa wartość zależy od tego, jak ewoluuje ekonomia. Długoterminowy werdykt zależy od monetyzacji, rytmu aktualizacji, stabilności wydajności i tego, jak Hotta poradzi sobie z opinią po premierze. Ciężka instalacja i wymóg zawsze-online to koszt wejścia.
Co można powiedzieć, to że bazowe doświadczenie nie prosi o nic poza twoim czasem i oddaje miasto warte spróbowania. Jeśli monetyzacja pozostanie rozsądna, to łatwa rekomendacja. Tak czy inaczej, gdy trafi na Steam 7 lipca, będzie jedną z najbardziej obserwowanych premier lata.