LifeAfter to gra, którą ludzie często wyobrażają sobie, gdy widzą reklamy Tiles Survive, i której następnie z rozczarowaniem nie dostają. LifeAfter od NetEase to wystawny, ucieleśniony survival w otwartym świecie; Tiles Survive to builder strategiczny z rzutu z góry. Obie osadzone są w apokalipsie zombie, ale jedna umieszcza cię wewnątrz świata, a druga każe ci zarządzać nim z góry.
Rozgrywka i walka
W LifeAfter kierujesz pełnym awatarem z trzeciej osoby przez wielki otwarty świat, rąbiąc drzewa, wydobywając kamień, przetrząsając budynki i walcząc z zarażonymi bronią dystansową i wręcz. Jego wytwarzanie jest naprawdę głębokie — robisz wszystko, od narzędzi, sprzętu i pancerza po jedzenie i własny dom — a jego grafika jest często chwalona, przyciągając porównania do Minecrafta i PUBG. Tiles Survive abstrahuje to wszystko: eksploracja odbywa się przez odsłanianie mgły kafelek po kafelku, zbieranie to akcja w menu, a walka jest auto-rozstrzygana przez umiejętności bohaterów zamiast celowania z karabinu. LifeAfter to wciągające, praktyczne doświadczenie survivalowe; Tiles Survive to smukła, strategiczna wersja typu dotknij-by-postępować.
Progresja i monetyzacja
Pętla LifeAfter dotyczy grindu wytwarzania i eksploracji w kolejnych chwilach, a jego szczere słabości to to, że walka może wydawać się "bez życia", środkowa gra robi się grindowa, a wydajność może się chwiać na słabszych telefonach. Monetyzuje się przez progresję i kosmetyki, ale jest to mniej czysty wyścig zbrojeń płatnik kontra płatnik niż w tytułach 4X. Progresja Tiles Survive jest napędzana licznikami i bohaterami, z wojną sojuszy i rankingowymi wydarzeniami otwarcie faworyzującymi płacących graczy (społecznościowe oceny uczciwości około 5/10), choć jego PvE — rozdziały kafelków, budowa schronienia i fabuła — pozostaje w pełni przyjemne za darmo.
- LifeAfter błyszczy w: immersji, eksploracji, wyróżniającej się grafice i jednym z najgłębszych systemów wytwarzania na mobilkach.
- Tiles Survive błyszczy w: niskotarciowej, dostępnej skądkolwiek strategii, kolekcjonowaniu bohaterów i metagrze sojuszy.
- Szczere ostrzeżenia: LifeAfter potrafi być grindowa z płaską walką; Tiles Survive ma dopiero około roku, retencja jest niepewna, a jej reklamy są szeroko nazywane mylącymi.
Zawartość i endgame
Długowieczność LifeAfter wynika z jego systemów Posiadłości/gospodarstwa, sezonowych map, stref infekcji i kooperacyjnych obozów — zawartości, którą aktywnie przechodzisz swoją postacią. Endgame Tiles Survive to znajoma warstwa wojny sojuszy i rankingu wydarzeń rozstrzygana w menu. Jedna nagradza czas spędzony w świecie; druga nagradza zarządzanie i, coraz bardziej, wydawanie.
W którą powinieneś zagrać?
Ledwie ze sobą konkurują. Jeśli chcesz naprawdę żyć w świecie survivalu — zbierać, wytwarzać, budować dom i eksplorować — LifeAfter jest znacznie bliższa tej fantazji i pozostaje naprawdę imponującą produkcją po latach. Jeśli chcesz gry strategicznej na jeden kęs o rozszerzaniu osady i kierowaniu ocalałymi z góry, Tiles Survive pasuje — o ile wejdziesz ze świadomością, że jest nowsza, niesprawdzona pod względem retencji i niczym nie przypomina gry akcji, którą obiecuje jej marketing.



